Dlaczego syn mojego partnera nas okłamuje Sensity.pl

Dlaczego syn mojego partnera nas okłamuje?

Jestem w związku z kochanym mężczyzną, który posiada dziecko w wieku 13 lat z poprzedniego związku. Relacje pomiędzy nim a byłą żoną w obecnej chwili są bardzo dobre. Rozstali się jak dziecko miało 4 lata. Oboje z byłych małżonków układało sobie życie. Była żona założyła nową rodzinę i ma kolejne dziecko w wieku 2 lat. Podzieli opiekę nad dzieckiem między sobą po 1 tygodniu, a w weekend i okres wakacji dziecko przebywa u babci, oddanej i kochającej je bezgranicznie. Od dwóch lat dziecko nie ma żadnych ambicji, nie pomaga w domu, nie robi nic bez wcześniejszej reprymendy, ma bardzo złe oceny w szkole. Już od początku roku ma 17 jedynek, w szczególności za brak zadania domowego. Rodzice poświęcają mu czas i uwagę, jednak on cały czas mówi, że nie ma nic zadane i nie ma żadnych jedynek. Czasem robi jakieś zadanie, ale nie wiemy dlaczego tak kłamie. Wszyscy powoli tracimy cierpliwość, nie wiemy co robić.

Proszę o pomoc i wskazówki, Natka

Pani Natko,

Ogólnie znana prawda mówi o tym, że niemożliwe są “bezbolesne” dla dzieci rozstania ich rodziców. Niby o tym wiemy, ale jednak liczymy na to, że będziemy w stanie złagodzić przez nasze starania ich skutki. W pełni jest to jednak niemożliwe.

Te negatywne skutki rozstania rodziców małego dziecka są czasem odległe w czasie i dają znać o sobie pod koniec dzieciństwa i w wieku dorastania, poprzez na przykład  wyostrzenie przebiegu pewnych naturalnych rozwojowo kryzysów i zjawisk. Do takich może należeć okresowy spadek zainteresowania szkołą, aspiracji i motywacji osiągnięć; pojawienie się niepowodzeń szkolnych. Zdarza się pewien regres do naturalnej rozwojowo fazy tzw. “kłamstwa dziecięcego” i utrwalenie się takiego nawyku. Czasem występują różnego typu kryzysy emocjonalne związane z obniżeniem nastroju. Możemy też mieć do czynienia z zachowaniami, przez które dziecko sygnalizuje jakieś nowe, ważne, niezaspokojone potrzeby, tematy, na które chciałoby porozmawiać. Są one często związane z innymi niż szkoła sferami jego życia. Budzi się na przykład w tym wieku i nasila nowa  potrzeba budowania własnej tożsamości innej niż u  młodszych dzieci – opartej na refleksji nad sobą. Bywa więc, że trudności szkolne są przejawem wołania o pomoc i  inne niż dotychczas formy kontaktu emocjonalnego i wsparcia niż te, które dotychczas dziecko otrzymywało od rodziców będących w powtórnych związkach, babć, dziadków, czy innych osób.

Inne ważne  czynniki, to zmiany w sytuacji rodzinnej. Na przykład przez narodziny przyrodniego rodzeństwa. Być może zbieżność w czasie urodzenia kolejnego dziecka w nowym związku przez matkę chłopca i wystąpienia u niego opisywanych przez Panią trudności nie jest tu przypadkowa. Organizacja życia chłopca między domami rodziców i pobytami u babci może być tu też istotnym czynnikiem. Jeśli nawet poprzednio spełniała nawet jakoś swoją rolę – od pewnego czasu może już tak nie być.

Ważną rolę odgrywa też nowa rodzina matki chłopca, a zwłaszcza ojciec jej drugiego dziecka no i oczywiście Pani. Szczupłość nadesłanej relacji pozwala tylko na stawianie otwartych pytań i ostrożnych hipotez.

Pomoc to przede wszystkim próba refleksji i zrozumienia sytuacji z perspektywy dziecka. W bliskim kontakcie, w rozmowie wprost, czy nie wprost można wiele zrozumieć, zauważyć i na nowo przemyśleć sposób wsparcia i wychowywania go. Koncentrowanie się przede wszystkim na trudnościach szkolnych i kłamstwach nie wydaje się tu dobrą drogą. Podobnie należy unikać natarczywego wypytywania. Raczej poświęcanie dziecku więcej czasu, przebywanie razem, bliższy kontakt uczuciowy  i uważna obserwacja; podchwytywanie tematów, które pojawią wówczas ze strony dziecka. Podjęcie na nowo refleksji nad sytuacją przez rodziców naturalnych, a następnie również przez pozostałe osoby z obu rodzin wraz z nimi.

Jest też sporo wartościowych publikacji na te tematy; można też zasięgnąć bezpośrednio porady specjalistów. Unikać jednak należy przerzucania odpowiedzialności na nich; niezastąpionymi „naturalnymi specjalistami” są tu po prostu rodzice.

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *