Zwolnij, by po prostu BYĆ - o mocy mindfulness

Zwolnij, by po prostu BYĆ – o mocy mindfulness

Przytłoczeni tysiącem obowiązków i zadań, w ciągłym biegu, w wiecznym niedoczasie przestajemy świadomie doświadczać siebie, otaczającego nas świata i emocji, których codziennie doznajemy.

Co zrobić, by zwolnić, znaleźć czas dla siebie i nareszcie poczuć, że żyjemy naprawdę?

Mindfulness, to inaczej uważna obecność, oznacza sztukę świadomego życia i głębokiego badania własnej mentalności. To z kolei sprzyja znajdowaniu harmonii, mądrości i niczym nieskrępowanej radości. Mindfulness to zdolność do skupiania pełnej uwagi na myślach, emocjach i doznaniach, jakich doświadczamy w każdej chwili życia i przyjmowania ich do siebie takimi jakimi one naprawdę są. Bez oceniania, osądzania, roszczeń. To stan bezustannej samoobserwacji – bycie świadomym siebie nawet podczas takich prozaicznych czynności jak jedzenie, patrzenie, chodzenie, oddychanie, a także i wykonywanie codziennych “półautomatycznych” obowiązków zawodowych.

Dzięki uważnej obecności możliwym staje się mocne doświadczanie własnego życia, pozbycie się wrażenia odrętwienia, tego, że czas przecieka nam przez palce, nie przynosząc niczego konstruktywnego, budującego czy satysfakcjonującego. Mindfulness to również wyjątkowe narzędzie terapeutyczne. Pozwala na pozbycie się irracjonalnych, niszczących nawyków i reakcji na to, co się dzieje w otaczającym nas świecie oraz w nas samych – doskonale uczy panować nad nimi w sposób kompletny i świadomy.

Mindfulness – świadome istnienie – to sposób funkcjonowania na najwyższym poziomie świadomości. Czułej i ustawicznej.

Techniki stosowane do osiągnięcia i praktykowania Mindfulness z powodzeniem wykorzystuje się również w psychoterapii (np. trzecia fala terapii poznawczo-behawioralnej). Wspomagają pozbywanie się nałogów, niekontrolowanych wybuchów emocji, np. złości, kontrolowanie i leczenie nawracających depresji, czy niwelowanie wpływu i skutków niszczącego stresu.

Moc medytacji

Bycie uważnym oznacza widzieć i odczuwać więcej w “tu i teraz”. Oznacza celebrowanie każdej chwili życia, obserwacje siebie i czujne tego, co nas otacza. Jak to zrobić? Trzeba nauczyć się to dostrzegać.

W pogłębianiu mindfulness pomaga medytacja, która jest niczym innym jak wsłuchiwaniem się w we wrażenia, w siebie, która pomaga “oglądać” swoje myśli, chłonąć otaczający świat albo zupełnie się od nich odcinać, by zrobić przestrzeń na nowe. To z buddyjskiej medytacji zaczerpnięto ideę uważności i przeniesiono ją do zachodniego świata, gdzie jest wykorzystywania nie tylko jako sposób na głębokie doświadczanie życia, ale również jako metoda leczenia rozmaitych zaburzeń psychologicznych.

Pogłębienie mindfullness prowadzi do świadomego kontrolowania własnych reakcji na bodźce płynące z otaczającego świata albo od innych ludzi,  a tym samym na pozbycie się uciążliwych, niewłaściwych i prowadzących do konfliktów (zarówno wewnętrznych, jak i tych międzyludzkich) zachowań, lęków i myśli, które utrudniają życie i przynoszą negatywne emocje.

Wystarczy zaledwie 20 minut medytacji dziennie, 20 minut tylko dla siebie, by zacząć po prostu BYĆ. To droga do poczucia wewnętrznej harmonii, niezwykłej zdolności koncentracji oraz poczucia, że jest się  “w odpowiedniej chwili we właściwym miejscu”.

Ćwiczenie

Usiądź wygodnie. Najlepiej “po turecku” w miejscu, gdzie czujesz się dobrze i nikt nie będzie ci przeszkadzał. Dobrze, by było ono ciche – dodatkowe bodźce z zewnątrz – przynajmniej początkowo – mogą cię rozpraszać i utrudniać medytację. Teraz zamknij oczy, spróbuj się wyciszyć i odpędzić od siebie wszystkie dręczące cię myśli (porzuć na chwilę myślenie o zadaniach jakie masz jeszcze do wykonania, zapomnij o kłopotach – teraz liczy się tylko to, że siedzisz i masz czas dla siebie).

Oddychaj głęboko. Postaraj się wyobrazić sobie jak wdychane nosem powietrze po kolei zasila wszystkie tkanki twojego ciała (wyobraź sobie jak płynie od głowy, do rąk, klatki piersiowej, brzucha aż do stóp). Na początku w głowie będą pojawiać się najróżniejsze myśli i “odciągać” cię od bycia “tu i teraz”. Staraj się je sobie uświadamiać i odpędzać od siebie. Skoncentruj się na wrażeniu, jakie zostawia na górnej wardze powietrze wydychane przez nos. Skupiaj się na nim i tylko na nim, jak najdłużej potrafisz.

Jeśli będziesz to ćwiczenie powtarzać regularnie, czas “wyłączania” myśli będzie coraz dłuższy. Potem będziesz mógł wykonać to ćwiczenie niemal wszędzie. Warto! Bo daje ono natychmiastowy relaks, kontaktuje z własnymi emocjami, uwrażliwia na bodźce i przyspiesza szybkość myślenia.

Dowiedz się więcej

By pogłębić wiedzę na temat mindfulness warto nie tylko jej się powoli uczyć, ale także o niej czytać. Godne polecenia są “Mindfulness. Trening uważności” Marka Williamsa i Danny Penman, “Trening świadomego śnienia” Charlie Morley oraz “Gdziekolwiek jesteś, bądź” Jon Kabat-Zinna.

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *