Separacja małżeńska. Czy może uratować związek?

Separacja małżeńska. Czy może uratować związek?

Myślę, że na pytanie o to, czy separacja może pomóc ocalić małżeństwo lub związek nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy od tego w jakim celu została podjęta decyzja o separacji.

Bardzo ważne jest również nastawienie współmałżonków do tej sytuacji. Znaczna ilość par, które decydują się na separację, czyli czasowe rozstanie, próbuje jednocześnie uniknąć rozwodu. Wierzą, że dzięki separacji będą miały możliwość przemyślenia wszystkiego bez emocji, spokojnie i na chłodno. Takie rozwiązanie obu stronom daje znacznie większą przestrzeń do działania i do myślenia. Mogą poczuć i po trosze zobaczyć, jak wyglądałoby ich życie, gdyby rzeczywiście doszło do rozwodu. Jednak cały czas mają możliwość, by wrócić do tego, co było.

Jednak głównym pytaniem, na jakie przed podjęciem decyzji o separacji powinni odpowiedzieć sobie małżonkowie jest: czemu ma służyć separacja?

Separacja małżeńska – czemu ma właściwie służyć?

Jeśli celem separacji jest próba odbudowania więzi, warto ustalić, jak będziemy nad tym pracować. Ważne, by między małżonkami istniała regularna komunikacja. Trzeba jasno określić, np. jak często będziemy do siebie dzwonić, pisać lub widywać się. Pozwoli to na uniknięcie niepokoju i frustracji w przypadku, gdy jedna ze stron miałaby wrażenie, że małżonek odzywa się zbyt rzadko. Poza tym, jeśli w trakcie trwania separacji zauważymy, że któraś ze stron przestaje trzymać się ustalonych reguł lub zaniedbuje kontakt, może to być sygnał, że zmienił się stosunek tej strony do ratowania małżeństwa.

Nowa perspektywa, a w związku z tym nowa sytuacja życiowa często sprawia, że małżonkowie przebywający w separacji nawiązują ze sobą kontakt na płaszczyznach, których wcześniej między nimi nie było. Pisząc lub dzwoniąc do siebie stają się bardziej szczerzy, omawiają problemy, których przez dłuższy okres nie potrafili rozwiązać. Na odbudowywanie więzi może też wpływać fakt, że małżonkowie mają teraz zupełnie inny kontakt. Spotykanie się co jakiś czas, umawianie na coś na kształt randki czy rozmowy przez telefon, to rzeczy, których prawdopodobnie nie doświadczali w czasie, gdy małżeństwo zaczęło przechodzić kryzys.

Separacja małżeńska – jak długo ma trwać?

Pamiętajmy, że podejmując decyzję o separacji, powinno się określić jej ramy. Sześć miesięcy to optymalny okres, jeśli parze zależy na odbudowaniu związku. Jest to też wystarczająco długo, aby przepracować pewne problemy, a jednocześnie separacja nie przeradza się wtedy w stagnację.

Warto też pamiętać dlaczego podjęliśmy decyzję o separacji, gdyż przynosi ona jedno z dwóch rozwiązań. Albo wzmocnienie więzi z małżonkiem, albo rozpad związku. Dla niektórych par separacja jest tylko etapem przejściowym pomiędzy końcem małżeństwa a rozwodem. Z drugiej strony wiele osób, które się na nią decydują, ma nadzieję, że jakoś się wszystko ułoży i łatwiej będzie to można odwrócić niż podjąć decyzję o rozstaniu.

Zagrożenia związane z separacją

Trzeba też mieć świadomość, że z separacją związane są zagrożenia. Jednym z nich jest zdrada. Umawianie się z nowymi osobami oddala od siebie małżonków. Nawet jeśli ostatecznie podjęliby decyzję, że chcą być razem, już zawsze będą pamiętali, że w czasie, gdy nadal byli w związku małżeńskim, pojawił się ktoś inny.

Niebagatelne znaczenie ma fakt, czy para rozstaje się ze względu na kłótnie, brak umiejętności porozumienia czy na jakieś konkretne, trudne zdarzenie, np. zdradę. W tym przypadku separacja jest w dużym stopniu uzasadniona. Dla osoby zdradzonej przebywanie z partnerem pod jednym dachem może wydawać się w początkowym okresie zbyt trudne. Czasowe rozstanie jest szansą na poukładanie spraw w inny sposób i na uporanie się z własnymi emocjami.

Jeśli jednak nie ma jednoznacznej winy, ale małżeństwo się rozpada z jakiegoś powodu, którego często nie potrafimy nazwać, a małżonkowie zaczynają się od siebie oddalać, to para ma do wyboru albo starać się spędzać ze sobą jak najwięcej czasu i zabiegać o wspólny kontakt, albo od siebie odpocząć i przemyśleć wszystko na spokojnie. Trzeba jednak bardzo uważać, gdyż chęć sprawdzenia, jak małżonkom jest bez siebie, to często zgubne podejście. Można bowiem dojść do wniosku, że nie brakuje nam partnera.

Moim zdaniem, jeśli naprawdę chcemy ratować związek, to lepiej zdecydować się na terapię par niż podejmować decyzję o separacji, gdyż ona nie rozwiąże problemów, które postawiły parę w tej sytuacji.

Separacja czy rozwód?

Jeśli jako małżeństwo lub para wahamy się co będzie lepsze – separacja czy rozwód, albo separacja czy rozstanie, a w naszym widzeniu sytuacji istnieje szansa naprawienia więzi z partnerem, a co ważniejsze jest obopólna chęć ku temu, warto zdecydować się na mniej radykalne rozwiązanie.

Czas i zdystansowanie się do problemu mogą pomóc odzyskać to, co para budowała przez lata. Jeśli małżeństwo traktuje separację jako środek łagodzący lub okres przejściowy przed rozprawami rozwodowymi, znacznie lepiej rozstać się na dobre.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami!

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *