Rozdzielność majątkowa, czy to dobry pomysł?

Mam problem związany z finansami. Partner zarabia dużo więcej ode mnie. Mieszkamy razem – u niego. Po wielu sporach i rozmowach doszliśmy do takiego sposobu zarządzania pieniędzmi: wpłacamy na “wspólne konto” co miesiąc – on 1500 zł., ja 800 zł. Te pieniądze wydajemy na wspólne potrzeby: opłaty, paliwo, jedzenie. Resztę z naszych wypłat zostawiamy każdy na swoje potrzeby. Co z opłatami za prywatne wizyty u lekarza? Partner uważa, że ze “wspólnej” kasy mogę brać jedynie na opłaty za ginekologa, gdyż dbamy tu o nasze wspólne dobro z uwagi na chęć posiadania dziecka. Resztę specjalistów muszę opłacić ze swoich pieniędzy. Nie stać mnie na nagłą, prywatną wizytę np. u dentysty, a on nie zgadza się na wspólne wydatkowanie takich potrzeb. Czy ma rację? Proszę o radę. Pozdrawiam,
Magda

 

Pani Magdo,

zasady funkcjonowania w związku ustalają partnerzy. Nie ma jednego idealnego wzorca. Jednak warunkiem podstawowym, jaki musi zostać spełniony jest to, aby obie strony czuły się w tych zasadach komfortowo. Zastanawiam się na jaki układ umówiliście się Państwo na początku związku i kto się z tego układu wyłamał. A może, w ogóle nie rozmawialiście na ten temat? Zachęcam do szczerej rozmowy o wzajemnych oczekiwaniach, najlepiej jeszcze zanim zdecydujecie się Państwo na dziecko.  Czy partner podał powody, dla których woli zachować oddzielne finanse? Czy na dziecko też będziecie Państwo łożyć w podobnych proporcjach?

Z Pani listu wnioskuję, że Pani wyobrażenie na temat finansów znacząco różni się od wyobrażenia, jakie ma partner. W związku z tym, zastanawiam się, dlaczego decyduje się Pani na dziecko jeśli nie ma Pani poczucia finansowego bezpieczeństwa. Ciąża i poród niosą ze sobą pewne ryzyko. Czy zadała Pani kiedyś partnerowi pytanie, co zrobi jeśli z powodu np. poważnej choroby nie będzie Pani zdolna do pracy przez jakiś czas lub do końca życia? A tak też bywa..

Kolejne pytanie – jeśli partner będzie obstawał przy rozdzielności majątkowej, to czy jest Pani gotowa wziąć odpowiedzialność finansową za siebie i ewentualnie za dziecko? Czy taki układ pozwoli Pani dalej rozwijać się w tej relacji?

Rozdzielność majątkowa zwykle idzie w parze z brakiem zaufania. Wyjątek stanowią sytuacje, kiedy np. osoba odpowiadająca własnym majątkiem w prowadzonej przez siebie działalności zawodowej ustala rozdzielność majątkową w celu zabezpieczenia rodziny przed ewentualnymi konsekwencjami finansowymi. W pozostałych przypadkach rozdzielność majątkowa jest zazwyczaj objawem problemów w relacji, między innymi braku gotowości/ dojrzałości do tworzenia związku.

Pani Magdo, jeśli nie potraficie Państwo zaufać sobie w kwestiach finansowych, to może oznaczać, że macie Państwo problem, który leży dużo głębiej. Przepychanki o finanse zazwyczaj stanowią tylko przykrywkę dla dużo trudniejszych tematów. Zachęcam do znalezienia źródła tego problemu, być może przy współpracy z terapeutą par. Proszę mieć na uwadze to, że zgadzanie się na rzeczy, z którymi tak naprawdę wewnętrznie się nie zgadzamy (często z lęku przed rozpadem związku) prędzej czy później doprowadzi do przeciążenia i w konsekwencji wybuchu emocji, obniżenia poczucia satysfakcji ze związku, poczucia osamotnienia.

 

Masz podobny kłopot? Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy!

1 komentuj

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *