<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" 
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Pustka wewnętrzna, jako kryterium diagnostyczne w zaburzeniu osobowości borderline	</title>
	<atom:link href="https://www.sensity.pl/pustka-wewnetrzna-jako-kryterium-diagnostyczne-w-zaburzeniu-osobowosci-borderline/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.sensity.pl/pustka-wewnetrzna-jako-kryterium-diagnostyczne-w-zaburzeniu-osobowosci-borderline/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 26 Jun 2024 18:04:10 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Renata		</title>
		<link>https://www.sensity.pl/pustka-wewnetrzna-jako-kryterium-diagnostyczne-w-zaburzeniu-osobowosci-borderline/#comment-39781</link>

		<dc:creator><![CDATA[Renata]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 May 2020 21:08:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.sensity.pl/?p=40132#comment-39781</guid>

					<description><![CDATA[Bardzo dobry artykuł opisuje dokładnie to co się czuje będąc borderline. Prawdą jest też że pustka jest tym z czym najtrudniej sobie poradzić w porównaniu z destrukcyjnymi emocjami na przykład które poddają się dość dobrze leczeniu. Ta pustka jest prawdziwą otchłanią. To ona jest źródłem wszelkiego rodzaju uzależnień od substancji i behawioralnych. Myślę że jej źródłęm jest brak własnego ja które z powodu przerwania relacji z opiekunem w bardzo wczesnym dzieciństwie nie zostało do końca ukształtowane lub jest bardzo fragmentaryczne. Skutkiem tego powstałą wewnętrzna wyrwa którą borderline próbuje zapełnić tworząc zastępcze relacje z czymkolwiek i kimkolwiek się da aby móc jako tako funkcjonować w świecie. Życie skazane na porażkę mimo przejściowych sukcesów i  powodzenia. Szkoda mi tych ludzi bardzo. Cierpią podobnie jak schizofrenicy tyle że nie tracą tak jak oni kontaktu z rzeczywistością.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo dobry artykuł opisuje dokładnie to co się czuje będąc borderline. Prawdą jest też że pustka jest tym z czym najtrudniej sobie poradzić w porównaniu z destrukcyjnymi emocjami na przykład które poddają się dość dobrze leczeniu. Ta pustka jest prawdziwą otchłanią. To ona jest źródłem wszelkiego rodzaju uzależnień od substancji i behawioralnych. Myślę że jej źródłęm jest brak własnego ja które z powodu przerwania relacji z opiekunem w bardzo wczesnym dzieciństwie nie zostało do końca ukształtowane lub jest bardzo fragmentaryczne. Skutkiem tego powstałą wewnętrzna wyrwa którą borderline próbuje zapełnić tworząc zastępcze relacje z czymkolwiek i kimkolwiek się da aby móc jako tako funkcjonować w świecie. Życie skazane na porażkę mimo przejściowych sukcesów i  powodzenia. Szkoda mi tych ludzi bardzo. Cierpią podobnie jak schizofrenicy tyle że nie tracą tak jak oni kontaktu z rzeczywistością.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: pw		</title>
		<link>https://www.sensity.pl/pustka-wewnetrzna-jako-kryterium-diagnostyczne-w-zaburzeniu-osobowosci-borderline/#comment-34828</link>

		<dc:creator><![CDATA[pw]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Dec 2019 10:10:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.sensity.pl/?p=40132#comment-34828</guid>

					<description><![CDATA[Odkąd pewnego dnia przeczytałam książki Alice Miller, zawsze kiedys widzę tego typu artykuł, zastanawiam się czy coś takiego jest potrzebne, czy to po prostu bełkot wynikający z tego iż terapeuci nie potrafią pomóc trudnym pacjentom i w ramach uniku filozofują ile mogą na ich temat, jakby pisanie i opisywanie miało rzeczywiście glębszy sens? Czy terapeuta się nudzi i wmawia sobie ze taki opis się komuś przyda? Zamiast prawdziwego kontaktu z pacjentem, filozofowanie na temat jego pustki, a moze taka a moze inna.... Terapeuci nie rozumieją, iż mogą pomoć pacjentowi tylko w takim zakresie w jakim pomogli sobie i pomóc mozna naprawde szybko... zamiast tego jak terapia nie dziala zwykli wmawiac biednym pacjentom ze to przeniesienie - drugi rok z rzędu.. i teraz juz chyba wiem dlaczego jeszcze nie spotkalam sensownego terapeuty... wtedy pewnie nie byłby już terapeutą...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Odkąd pewnego dnia przeczytałam książki Alice Miller, zawsze kiedys widzę tego typu artykuł, zastanawiam się czy coś takiego jest potrzebne, czy to po prostu bełkot wynikający z tego iż terapeuci nie potrafią pomóc trudnym pacjentom i w ramach uniku filozofują ile mogą na ich temat, jakby pisanie i opisywanie miało rzeczywiście glębszy sens? Czy terapeuta się nudzi i wmawia sobie ze taki opis się komuś przyda? Zamiast prawdziwego kontaktu z pacjentem, filozofowanie na temat jego pustki, a moze taka a moze inna&#8230;. Terapeuci nie rozumieją, iż mogą pomoć pacjentowi tylko w takim zakresie w jakim pomogli sobie i pomóc mozna naprawde szybko&#8230; zamiast tego jak terapia nie dziala zwykli wmawiac biednym pacjentom ze to przeniesienie &#8211; drugi rok z rzędu.. i teraz juz chyba wiem dlaczego jeszcze nie spotkalam sensownego terapeuty&#8230; wtedy pewnie nie byłby już terapeutą&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
