Jak przetrwać święta z rodziną?

Jak przetrwać święta z rodziną?

Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta – rozbrzmiewa naokoło już od listopada. I dla wielu osób rozpoczyna się okres ogromnego napięcia i stresu związanego z wizją rodzinnych świąt. Wydarzenie, które z założenia powinno być radosnym czasem świętowania w gronie najbliższych, często przemienia się w emocjonalny koszmar.

Nie lubię świąt

Obserwując osoby w moim otoczeniu mogę zaryzykować stwierdzeniem, że ludzie dzielą się na tych, którzy święta uwielbiają oraz na tych, którzy ich nienawidzą i najchętniej by je przespali bądź uciekli gdzieś daleko. W moim gabinecie większość osób zgłasza dużą niechęć dotyczącą tego wydarzenia. Rozumieją to jako przykry obowiązek, który należy przeżyć.

Gdy dopytuję pacjentów, co dokładnie ich przeraża, czego się obawiają, czego boją, to odpowiedź nie przychodzi łatwo. Mamy w sobie często uogólnioną negatywną reakcję emocjonalną. Ten negatywny afekt nas zalewa nie dając nawet szansy na odrobinę radości z wykonywanych czynności czy przeżywanych doświadczeń.

Uważność i świadomość

Gdy myślę o radzeniu sobie z różnymi trudnymi dla nas sytuacjami, zawsze stawiam na uważność i świadomość. Jeżeli święta rodzinne powodują u nas lęk i napięcie, to pierwszym krokiem jest dokładna analiza tego, co dokładnie takie emocje wywołuje i dlaczego.

Może czujemy się mało akceptowani w gronie naszych najbliższych. Warto się zastanowić z czego to może wynikać – czy z nas, naszych przekonań o sobie, czy może u podłoża leżą jakieś konkretne zachowania konkretnych osób.

Może nasze oczekiwania wobec świąt są bardzo wysokie – tu warto się zatrzymać i zastanowić dlaczego. Często dużą rolę odgrywa kulturowy i marketingowy obraz pięknych, radosnych, IDEALNYCH świąt, który defacto jest 1 minutą reklamy, czyli zupełnie nierealnym ukazaniem rzeczywistości. Ale tak jak w wielu innych obszarach. Często przyjmujemy takie obrazki, jako ideał do osiągnięcia i z góry skazujemy się na przegraną.

Może spala nas nasz perfekcjonizm. Chcemy by wszystko było idealnie przygotowane, ugotowane i udekorowane – wtedy czujemy się ważni w oczach innych.

Święta jakich pragnę – czyli jakie?

Niezależnie od tego co nazwiemy jako trudne dla nas, kolejnym krokiem jest wyobrażenie i uświadomienie sobie tego, co naprawdę w tym świątecznym czasie jest ważne. Czego najbardziej chcemy i potrzebujemy – relacji, odpoczynku, atmosfery. Jak możemy to osiągnąć bez większych strat w postaci lęku, napięcia czy zmęczenia. Taka świadomość, tzn. wiemy czego oczekujemy podczas świąt i dążymy do tego, aby to osiągnąć – pomaga nam przetrwać wspólny czas w pozytywnych emocjach.

Pytanie, które też często zadaję osobom w gabinecie brzmi następująco: „Co może sobie Pan/Pani odpuścić?”. Umiejętność odpuszczania sobie, obniżenia oczekiwań, bywa kluczowa w radzeniu sobie z napięciem związanym z rodzinnymi spotkaniami.

Uważność i rozmowa

Wyobraźmy sobie te święta, przygotujmy się do nich, pomyślmy co leży w naszych możliwościach, aby przebiegły gładko. Rozmawiajmy o tym. Przy odrobinie elastyczności i dobrej woli, jesteśmy w stanie przeżyć świąteczny czas z rodziną bez większych strat, a może nawet z zyskami;)

Świadomych i uważnych Świąt Bożego Narodzenia :)

Potrzebujesz pomocy psychoterapeuty? Skontaktuj się z Nami!

 

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *