Jak pomóc osobie, która nie radzi sobie z kwarantanną?

Jak pomóc osobie, która nie radzi sobie z kwarantanną?

Jak mogę pomóc osobie, która źle znosi kwarantannę i traci wszelką motywację do działania? Pragnę zaznaczyć, że ta osoba jest daleko ode mnie, komunikujemy się zdalnie.

Odpowiedź psychologa

Pani Olu,

utrata motywacji bardzo często wiąże się z utratą możliwości realizacji zadań i/lub celów do których dążymy. W specyficzny i unikalny sposób budujemy sobie strategie działania, plany, organizujemy swoje zasoby i widzimy drogę jaką się poruszamy w kierunku jaki sobie wyznaczamy. Zarówno ta droga – umiejętne korzystanie z różnych zasobów i umiejętności, jak i realizacja wyznaczonych celów w czasie, jest dla nas źródłem satysfakcji. Daje nam poczucie kontroli, poczucie bezpieczeństwa, pozwala budować pozytywny obraz siebie wśród ludzi, z którymi żyjemy. Realizacja taka pozwala nam również dzielić się osiągnięciami własnej „pracy”, nawet jeśli ta „praca” to działania i aktywności takie jak specyficzne hobby. Wynikiem tego jakie aktywności realizujemy i w jaki sposób, są one po prostu źródłem pozytywnych emocji.

Jak ograniczenia w dobie koronawirusa wpływają na nasze funkcjonowanie?

Jeśli ograniczenia wynikające z kwarantanny wpływają na to, że nie możemy wykonywać lubianej i potrzebnej pracy zawodowej oraz uniemożliwiają zadbanie o swój dobrostan psychiczny, z uwagi na brak możliwości robienia tego co lubimy, to doświadczamy dwóch negatywnych zjawisk psychologicznych jednocześnie.

Po pierwsze tracę poczucie bezpieczeństwa (praca, zarobki stabilizacja etc.) oraz – po drugie – nie dostarczam sobie emocjonalnego wsparcia poprzez utratę wzbudzania w sobie pozytywnych emocji w kontekście hobby lub spotkań z ludźmi. To co wydaje mi się kluczowe, zarazem nie takie trudne, to zdać sobie sprawę z tego, że tak właśnie działamy – potrzebujemy pozytywnej stymulacji konstruktywną treścią, jaką możemy sobie dostarczać poprzez kreatywne podejście do zmian okoliczności.

W pewnym sensie można nauczyć się łatwiej i lepiej adaptować do trudnych zmian. Do tego potrzebne jest osadzenie się w sytuacji po zmianie – uznanie strat wynikających ze zmiany i ich konsekwencji. Warto o tym z kimś rozmawiać, żeby nie zostawać z tym samemu. Nie warto uciekać i odsuwać się lub próbować się z tym co przeżywamy izolować i wycofywać. Nie warto jednocześnie udawać, że nic się nie stało – to też sposób unikania, mało konstruktywny i raczej prowadzący do kumulacji negatywnych emocji.

Po drugie dobrze jest uświadomić sobie, że to właściwie ja (czyli każdy z nas) odpowiadam za to jak radzę sobie z emocjami: czy je tłumię, czy nadmiernie się użalam, czy szukam wsparcia u innych, ale też u siebie.

A jaką rolę pełnimy my w tym – wspierający(?). My najczęściej możemy komuś podsuwać pomysł na zrobienie kroku naprzód. Zadbania o siebie – o tego komu udzielamy rad. Możemy też wysłuchać czyjegoś żalu lub bezradności. Ale my też mamy pokłady własnej energii i nie możemy być czyimś zapasowym akumulatorem przez długi czas. Bo wtedy dochodzi do sytuacji, w której mamy dwie wyczerpane osoby. Więc dobrze jest komuś  pokazywać, jak zainteresowany(a) ma szukać wsparcia u siebie.

W jaki sposób samodzielnie radzić sobie podczas kwarantanny?

Warto zdać się na swoja kreatywność i pomysłowość. Jeśli mogę zrobić coś, co będzie przyjemne, ale nie niebezpieczne, ryzykowne czy niezdrowe, to warto to robić. Na przykład: sport i ruch fizyczny w zakresie takim jakim mam dostępność, nauka nowych ćwiczeń i technik pracy z ciałem również działa online, a to pozwala poprawić swój nastrój. To zawsze wygeneruje dawkę „hormonów szczęścia” i da zastrzyk nowej energii.

Po drugie uczenie się nowych rzeczy i umiejętności za pomocą nowoczesnych technik edukacji: e-learning, dostępnych baz danych wiedzy, ale też po prostu z pomocą dostępnych poradników i podręczników.

Pandemia ma swój początek i koniec. Pomimo poniesionych strat i czasem dużych trudności, warto zdać sobie sprawę, że to my możemy zadbać o to czy z tego kryzysu wyjdziemy w poczuciu samych strat, czy też damy sobie szansę żeby coś zyskać od siebie. To my jesteśmy najważniejszym narzędziem, nośnikiem umiejętności i wiedzy, jednocześnie najlepszym nauczycielem i przyjacielem samego siebie.

Psychoterapia online w okresie izolacji

Warto popatrzeć na siebie łagodnym okiem i zadać sobie pytanie co byśmy doradzili ważnej dla nas osobie. Być może wtedy łatwiej się sobą zaopiekujemy. Jeśli pomimo to ciągle czujemy, że nie jesteśmy w stanie kogoś wesprzeć, a widzimy, że osoba bliska sobie nie radzi z doświadczaniem trudności, to być może warto zaproponować wsparcie specjalisty: psychoterapeuty i psychiatry. Teraz wielu specjalistów oferuje pomoc online.

Tego też nie warto unikać i nie zwlekać, aż problem się pogłębi. Jeśli takie podejście do wspierania nie działa, wówczas warto zadbać o siebie, a nie tylko o osobę, która w naszych oczach wymaga wsparcia. Udzielając komuś rad, pomocy warto dbać o to aby uruchomić pokłady energii i zasoby „drzemiące” w tej osobie, a nie tylko dzieląc się swoją energią. Iskra ma rozpalać ogień (motywować do działania), a nie dawać ciepło :)

Czujesz się bezsilny w czasach pandemii? Skontaktuj się z nami, pomożemy Ci. Pracujemy online.

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *