Jak być księżniczką i nie mieć wyrzutów sumienia?

Jak być księżniczką i nie mieć wyrzutów sumienia?

Siła kobiet

Bardzo lubię pracować z kobietami, lubię się nimi otaczać. Cenię ich delikatność i siłę. Lubię patrzeć jak akceptują swoją kobiecość, jak słuchają swojego wewnętrznego głosu, jak odkrywają swoją wartość i jak pięknie potrafią z niej korzystać.

Myślę również, że kobiety na przestrzeni ostatnich kilku dekad musiały sprostać ogromnym zmianom oczekiwań wobec nich. W wyniku zmian historycznych, społecznych i kulturowych z roli kobiety przy mężczyźnie, matki i opiekunki ogniska domowego, bez kompleksów wkroczyły na tereny dotychczas zarezerwowane dla mężczyzn. Hasło kobiet: Mogę wszystko, jest ich ogromnym sukcesem, ale i… przekleństwem. Bo kobiety wszystko wzięły zbyt dosłownie.

Matki, żony i kochanki

Gdy prowadzę warsztaty dla kobiet, proszę aby wypisały różne role w jakie wchodzą w ciągu dnia. Z reguły nie mieszczą się one na jednej kartce: żona, mama, córka, przyjaciółka, koleżanka z pracy, specjalista, itd. Natomiast gdy pytam o to mężczyzn, mieszczą się swobodnie w dwóch, trzech rolach. O czym to świadczy?

Można to różnie rozpatrywać, ale ja widzę w tym szereg powinności w jakich znajdują się kobiety i trudność z ich rezygnacji. Słowo „powinnam” zdaje się być drogowskazem w ich codzienności. Bardzo rzadko słyszę z ust kobiet „Chcę”, „Potrzebuję”, „Lubię”. Najczęściej układają codzienność pod słowa „Muszę” i „Powinnam”.

Matka Polka

Dodatkowo w naszej kulturze kobiety dorastają w micie Matki Polki – czyli kobiety, która poświęca całe swoje życie, całą siebie na opiekę nad rodziną. I nawet gdy widzimy wyraźnie to poświęcenie u naszych Mam i chcemy żyć inaczej to trudno wyjść z tego schematu bez wyrzutów sumienia. Jest on często wewnętrznym głosem kobiet, ich ciągłym poczuciem winy. Bo gdy ktoś tyle poświęcił, to powinniśmy być zawsze wdzięczni.

Czasem, gdy ilość ról i zadań jakie bierzemy na siebie nas przygniecie, miewamy chwile kryzysu i wygadujemy się bliskiej kobiecie. W ramach wsparcia słyszymy, że taki jest los kobiet. Więc podnosimy się, bierzemy ciężar na siebie i idziemy dalej.

Kobiety mają trudność z odpuszczeniem sobie i świadomym, czyli opartym na swoich potrzebach dokonywaniem wyborów – co chcę robić, czym mogę się podzielić z innymi, co mogę oddać zupełnie.

Kiedyś jedna z bliskich mi kobiet odkryła, że podział obowiązków w domu zależy od tego kto pierwszy zalegnie na kanapie. Trochę ironicznie, ale coś w tym jest. Bo gdy po powrocie z pracy, to kobieta się położy, to często okazuje się, że świat się jednak nie zawala, że dzieci potrafią same nakryć do stołu, a mąż zrobić obiad. I dzieje się to bez kłótni, bez awantur. Po prostu zostały wyznaczone granice, określone potrzeby.

Czy jestem ważna dla siebie, czy tylko dla innych?

Kobiety bardzo często w terapii zgłaszają potrzebę bycia ważną dla innych. Moje pytanie wtedy brzmi:

– A czy jest Pani ważna dla siebie?

– Jak to dla siebie? To jest przecież egoizm.

– A czy chciałaby Pani, aby Pani córka była ważna dla siebie?

– Tak bardzo bym chciała, żeby miała życie inne niż ja…

Gdy proszę w parze, o określenie kolejności ważności w rodzinie, prawie nigdy nie zdarza się, żeby kobieta na pierwszym miejscu postawiła siebie. Z reguły w ogóle nigdzie siebie nie umieszcza. Gdy zwracam na to uwagę, widzę zdziwienie, a myśl czy rozmowa na ten temat przynosi poczucie wstydu i zażenowania.

Ocena społeczna nie ułatwia kobietom budowania poczucia własnej wartości. Każdy wybór podlega krytyce:

  • zostajesz w domu z dzieckiem – jesteś leniem;
  • wracasz do pracy – jesteś złą matką;
  • dbasz o siebie, jesteś próżna, nie dbasz o siebie – jakaś dziwna;
  • poświęcasz się dla innych – nie szanujesz się, dbasz o swoje potrzeby – jesteś egoistką.

Taka ciągła rezygnacja z siebie, poświęcanie się dla innych swoich kosztem, budzi frustrację, złość, a najczęściej obraca się w depresję. Bo gdy kobieta zachoruje na depresję to w ten niezdrowy sposób inni zaczną zauważać jej potrzeby, jej emocje, ją samą. Ale to nie jest dobra droga.

Warto wsłuchać się w siebie, dotknąć swoich emocji. Kobiety mają piękną zdolność przyglądania się swoim uczuciom, tylko muszą uwierzyć, że to co jest w nich jest mądre i ważne. Gdy zaczynają dbać o siebie, dbać o swoją przestrzeń w domu, w rodzinie, w pracy – zyskują na tym wszyscy dookoła.

Lubię obserwować, gdy kobieta staje się emocjonalnie niezależna. Patrzeć jak zyskują jej relacje z partnerem, z przyjaciółmi, z dziećmi, ale przede wszystkim jak zyskuje jej relacja ze sobą. Bo gdy kobieta lubi i szanuje siebie, wtedy naprawdę może, ale nie musi, WSZYSTKO.

Jak być księżniczką i nie mieć wyrzutów sumienia?
Średnia 5 z 1 ocen

Psycholog, psychoterapeuta. Prowadzi terapię par i rodzin. Pomaga pokonać kryzysy małżeńskie i przeżyć straty, takie jak bezpłodność, poronienie. Pomaga w pokonaniu depresji poporodowej. Pracuje także z młodzieżą. Czytaj więcej…

1 komentuj

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *