Czy jestem uzależniony od seksu?

Czy jestem uzależniony od seksu?

Witam. Mam dwa nurtujące mnie pytania:
1. Bardzo lubię seks i mógłbym go uprawiać non stop (ale tylko i wyłącznie z żoną – inne mnie nie pociągają). Czy to normalne? Czy powinienem szukać pomocy, bo czasem myślę, że jestem seksoholikiem?
2. Jak zacząć rozmowę i  powiedzieć żonie o moich fantazjach erotycznych? Wiem, że i ona takie ma. Proszę o odpowiedź.

Pozdrawiam, Michał

Panie Michale,

Wysokie libido jest zupełnie naturalne. Seks dodatkowo wpływa na zmianę chemii mózgu – podnosi poziom endorfin, które zapewniają doskonałe samopoczucie. Być może od niego właśnie jest Pan uzależniony. Zważywszy na to, że pisze Pan, że interesuje Pana seks wyłącznie z żoną, wnioskuję, że chęć zbliżeń jest spowodowana emocjami – miłością, do tej właśnie kobiety. Nie jestem w stanie stwierdzić czy Pana wysoka chęć zbliżeń ma także inne podstawy.  Tego mogłabym dowiedzieć się tylko w wywiadzie, dopytaniu Pana o Pana emocje i uczucia. Jeśli jednak potrzeba zbliżeń jakkolwiek dezorganizuje Pana życie – fakt wysokiego libido jest problemem, który można rozwiązać tylko poprzez pracę terapeutyczną.

Co do drugiego pytania… Panie Michale, Pana żona, z którą tworzy Pan trwały, bliski związek powinna być osobą dającą zrozumienie. Nie należy milczeć na temat swoich potrzeb, bo to bliski związek emocjonalny daje do tego najlepszą przestrzeń. Proszę otwarcie porozmawiać z żoną na temat swoich fantazji i ją zapytać o jej wyobrażenia. To jedyny sposób, abyście dali sobie Państwo szansę na spełnienie wszystkich swoich potrzeb i wzbogacenia waszego życia erotycznego.

Czy jestem uzależniony od seksu?
Oceń ten artykuł

Sylwia Bartczak

Psycholog, psychoterapeuta Specjalizuje się w terapii indywidualnej, par oraz terapii grupowej. Pomaga osobom doświadczającym trudności w życiu codziennym oraz borykającym się z zaburzeniami nastroju, odżywiania i problemami psychosomatycznymi. Czytaj więcej...

Latest posts by Sylwia Bartczak (see all)

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Chcesz dołączyć do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *