Co robić, kiedy pojawia się brak popędu seksualnego u mężczyzny?

Co robić, kiedy pojawia się brak popędu seksualnego u mężczyzny?

Witam, mam dwadzieścia jeden lat i od roku jestem w szczęśliwym związku. Jedyne nieporozumienia jakie między nami mają miejsce, dotyczą seksu. Mam zdecydowanie większy popęd seksualny, niż mój o 3 lata starszy chłopak. Jednak nie uprawialiśmy jeszcze seksu, a do pettingu dochodzi raz na dwa tygodnie lub czasem raz na tydzień.

Mój chłopak jest co prawda bardzo zapracowany i ostatnio ma mnóstwo dodatkowych problemów. Jednak obawiam się, że jest to tylko usprawiedliwienie i jego próba wyjaśnienia mi tej sytuacji.

Niemniej jednak czuję się, jakbym go zmuszała do jakichkolwiek pieszczot ze mną. Ostatnio mi przyznał, że często robi to tylko i wyłącznie dla mojej przyjemności. Dodam, że mój chłopak uważa fizyczność za temat poboczny w związku. Oskarża mnie o to, że ja się za bardzo na niej koncentruję. Planowaliśmy nasz pierwszy raz, ale zastanawiam się, czy nasz związek ma taką przyszłość o jakiej marzyłam pomimo tego problemu?

Pani Saro,

myślę, że temat seksu i kontaktów fizycznych w bliskiej relacji jest w pewnym sensie kwestią oczywistą. Może nawet powinien stanowić jeden z filarów budowania dobrej, pozytywnej relacji między dwojgiem ludzi. Kwestią niemniej istotną jest organizacja tej sfery we wspólnym życiu ludzi według ich indywidualnych potrzeb. Jednak do tego wymagana jest chęć szczerej i otwartej rozmowy. Wspólnego przedyskutowania czego potrzebujemy, czego oczekujemy – z jednej i drugiej strony – i zrozumienie co możemy sobie dać nawzajem.

Z Pani listu, dość mocne wywarło na mnie wrażenie stwierdzenie, że chłopak często robi to tylko dla Pani przyjemności. Trochę tak jakby jemu to nie sprawiało przyjemności. Pytanie jakie warto skierować do niego – co mogłoby sprawiać mu przyjemność w kontakcie fizycznym? Być może są takie elementy i zachowania seksualne, które będą dawały mu przyjemność. Po jego stronie leży decyzja, czy się odważy spróbować i zadbać o tą sferę czy też nie.

Konsekwencje tego jak ludzie podchodzą do organizacji życia seksualnego mogą być różne. Zbagatelizowanie potrzeb własnych i drugiej osoby może zdezorganizować bezpieczeństwo i zaufanie w relacji. Czasami ludzie tak bardzo się frustrują brakiem zaspokojenia popędu, że zaczynają fantazjować o innych. Czasami wchodzą z nimi w relacje (może dojść do zdrady). Coraz częstszym zjawiskiem jest stymulowanie się za pomocą pornografii (tudzież problem uzależnienia).

Sama frustracja potrzeb seksualnych w relacji może już budzić złość na partnera/partnerkę. Każe myśleć, że on/ona mnie nie chce, odrzuca, że nie jestem wystarczająco atrakcyjny/na, co dewaluuje moralnie. Każdy człowiek wobec tego będzie dążył – świadomie lub częściej nieświadomie – do odzyskania poczucia własnej wartości. Jeśli będzie ono zaburzone w relacji na tle seksualnym, to może też być zaburzone na tle emocjonalnym. W efekcie takiej frustracji częściej może dochodzić do kłótni, wyrażania złości, agresji werbalnej lub biernej. W pewnym sensie z chęci ukarania lub odegrania się na partnerze/partnerce, albo po prostu swoistej obrony, w lęku przed poczuciem odrzucenia.

Oczywiście bywa też tak, że ludzie są gotowi tak regulować swoje życie seksualne – za obopólną zgodą – że bardzo rzadko uprawiają seks. W pewnych sytuacjach tworzą związki z wyłączeniem tego elementu z ich relacji (za obopólną zgodą z różnymi prawdopodobnymi konsekwencjami takich decyzji).

Wracając do Pani listu, jeśli jest tak, że na tym etapie relacji potrzeby partnera są takie jak Pani opisuje myślę, że warto otwarcie porozmawiać o tym jakie ryzyka i konsekwencje może nieść ze sobą to co Pani przeżywa i jak to ma się do Waszej relacji. Z drugiej strony warto się pochylić nad tym, czy z czegoś może wynikać sposób funkcjonowania partnera w kontakcie fizycznym. Czy to nie jest dla niego problem np.: lęk przed bliskością z czymś mu się traumatycznie/dramatycznie kojarzy?

Przede wszystkim jednak to na Pani spoczywa odpowiedzialność na co Pani się zdecyduje, a konsekwencje za to rzeczywiście poniesiecie razem. Być może – jeśli oboje chcecie – rozmawianie o seksie oraz podejmowanie różnych wspólnych prób i eksperymentów, pozwolą partnerowi odblokować się na doświadczenie przyjemności i satysfakcji tak pozytywnej, że pomoże Wam to przejść ten niewątpliwy kryzys.

Wychodząc z tego założenia, warto podejmować próby współżycia, a nie zaniechania lub poddania się po pierwszym razie (jeśli są to działania za obopólną zgodą i chęcią!).

Warto też zawsze podjąć próby uzyskania wsparcia i podjąć konsultację u terapeuty par. Wierzę, że pomoże to Pani i partnerowi lepiej zrozumieć problem z jakim się borykacie. To z kolei przybliży Pani perspektywę, co do wątpliwości jakie Pani przeżywa.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami!

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *